czwartek, 29 grudnia 2016

Skarpetki Julka

Dzisiaj prezentuje jeden z zaległych postów. Skarpetki zostały wykonane bardzo dawno temu, jednak nie doczekały się prezentacji.
Z resztek włóczki (Silja/GJESTAL) zrobiłam skarpetki dla mniejszego. Początkowo myślałam o zrobieniu kolejnej pary dla Gabriela, ale po zważeniu włóczki okazało się, że może być trochę za mało. W ten sposób powstały pierwsze skarpetki Juliana w ramach Wyprawki przedszkolaka.
Skarpetki robione na drutach nr 3 według wzoru podstawowego na skarpetki dostępnego na stronie producenta włóczki.




wtorek, 27 grudnia 2016

"Nancy" dla mamy

Wymarzony sweterek zaczęłam dziergać w styczniu 2016. Sweterek planowałam skończyć na swoje urodziny, zwłaszcza że początkowo praca nad sweterkiem szła dość sprawnie mimo dziergania tylko w wolnych chwilach i gdy nic innego nie było na drutach. Schody zaczęły się w kwietniu, gdy uzmysłowiłam sobie, że za nic na świecie nie dam rady skończyć NANCY do końca maja.


Robótka niestety poszła w odstawkę i wróciłam do niej dopiero w wakacje na urlopie. Po urlopie musiałam tylko wydziergać ściągacze i wiecie co - zabrakło mi włóczki. Włóczka była kupiona w 2014 na wyprzedaży końca partii koloru i nie było żadnych szans, aby dokupić identyczny kolor właśnie tej włóczki. Zdesperowana wybrałam się ze sweterkiem do mojego ulubionego sklepu z włóczkami po radę. Rozważałam dwie wersje zakończenia sprawy ze swetrem. Pierwszą opcja którą brałam pod uwagę to zszycie razem środka (który był przeznaczony do rozcięcia). Miałabym wtedy zwykły sweterek (może nie najładniejszy) Myślałam także aby zrobić ściągacz w innym kolorze. Ostatnia opcja, najbardziej drastyczna dotyczyła sprucia swetra i zrobienia go od nowa bez rozcięcia. W sklepie mój sweterek został uratowany, właścicielka znalazła identyczny kolor, o podobnej grubości innej firmy. W ten sposób mogłam dokończyć mój sweterek.
Po nerwowym rozcinaniu (robiłam to pierwszy raz według instrukcji znalezionych w Internecie), najstaranniejszym wykończeniu okazało się, że sweterek jest zdecydowanie za duży.



Sweterek w prezencie gwiazdkowym podarowałam mamie.



Sweterek został wykonany według wzoru  ”Nancy” kofte med rundt bærestykke z katalogu Tema 35 Norske Ikoner Voksen, Sandnes Garn. Do wykonania sweterka użyłam włóczki Silja superwash z Gjesdal Garn.


środa, 14 grudnia 2016

Rękawiczki

Dobrych wełnianych rękawiczek nigdy nie za wiele - powtarza moja znajoma, która ma naprawdę zdumiewającą kolekcję.




niedziela, 11 grudnia 2016

Rękawiczki do czapki guttebasselue

W ostatnim czasie wykonuje albo czapki albo rękawiczki. Prezentowane poniżej rękawiczki powstały przez przypadek. Koleżanka, która zamówiła czapkę spytała się czy wykonuje także rękawiczki. Pomyślałam, że fajnie by było gdyby rękawiczki pasowały do czapki. Zadzwoniłam więc do innej koleżanki, od której mam wzór na czapkę (jest szczęśliwą posiadaczką nowej/drugiej KlompeLompe) z zapytaniem czy może przez przypadek w książce nie znajduje się wzór na rękawiczki z tym motywem. Autorka książki nie przewidziała niestety takiego zapotrzebowania. Dlatego postanowiłam sama nanieś wzór na inne rękawiczki z pierwszej książki KlompeLompe.
Efekt zobaczcie sami.



Włóczka Drops Merino Ekstra Fine

środa, 7 grudnia 2016

Rękawiczki do przedszkola z Eventyrvotter

W ostatnim czasie dziergam tylko rękawiczki i czapki. Poniżej prezentowana para została wykonana według wzoru ASKELADDEN znajdującego się w rewelacyjnej książce EVENTYRVOTTER *baśniowe rękawiczki*. W książce znajdziemy wiele wspaniałych wzorów inspirowanych baśniami m.in. rękawiczki trzech koziołkach Bruse, rękawiczki Śpiącej Królewny czy cukierkowe rękawiczki czarownicy.
Askeladden to wzór podstawowy, którym możemy bawić się na wiele sposobów, wykorzystując własną wyobraźnię.





niedziela, 4 grudnia 2016

Anitaz votter *rękawiczki Anity*

Pierwszy prezent gwiazdkowy gotowy do zapakowania. Mam nadzieję, że nowa właścicielka  tych przepięknych rękawiczek będzie zadowolona.





Rękawiczki wykonane według wzoru Renate Nilsen zamieszczonego w książce Flere fristende oppskrifter fra Strikkesida. Do ich wykonania wykorzystałam włóczkę Lima z Drops Design.

poniedziałek, 31 października 2016

Rolpelue



W poprzednim roku wykonałam około 15 różnych czapek. W tym roku zrobiłam może 4 czy 5 czapek. Teraz postanowiłam zrobić kolejną.  Do jej dziergania zmotywowała mnie trochę akcja Wydziergaj czapkę organizowana przez  Spotkania robótkowe online Drutoterapii. Dodatkowo w nowej książce KlomeLOMPE jest wzór na prostą i szybką czapkę dla dziewczynki. Tak więc siostrzenica dostanie nową czapkę, która będzie pasować do wcześniej już wykonanego kompletu.




piątek, 28 października 2016

Guttebasselue

W nowej książce KlompeLOMPE zakochałam się do pierwszego otworzenia stron. Najchętniej wykonałabym wszystkie wzory. Jednak z ograniczeń czasowych postanowiłam wybrać tylko te, które przydadzą się najbardziej. Guttebasselue jest jednym z wybranych projektów. Czapka pasuje do sweterka (Raymond-genser), który ma identyczny wzór.




Czapka wykonana dla Gabriela. Wykorzystałam DROPS Merino Ekstra Fine.

niedziela, 23 października 2016

Sweterek w traktor

Sweterek w traktor dla najstarszego syna. Zrobiony według darmowego wzoru z fabryki włóczek Sandnes Garn. Został jednak wykonany z włóczki Drops Merino Extra Fine. Gabriel podczas jednej z licznych wizyt w moim ulubionym sklepie z włóczkami sam wybierał kolor dla traktowego wzoru. Jego wybór był do dość łatwy do przewidzenia, gdyż od dłuższego czasu jednym z ulubionych kolorów jest właśnie kolor różowy w różnych odcieniach.



Nie pamiętam jak długo go dziergałam, gdyż wykonany został już jakiś czas temu.
Do wzoru bardzo chętnie wrócę, jeśli któryś z chłopców będzie miał ochotę na jeszcze jeden taki sweterek.




czwartek, 8 września 2016

Powrót do dziergania

Na okres wakacyjny zaplanowałam sobie kilka projektów do zrobienia, jednak muszę przyznać, że tylko na planach się skończyło. Nie miałam czasu na spokojne siedzenie z drutami w ręku. Wakacje z dwójką małych dzieci są absorbujące i jeszcze bardziej wymagające. Po powrocie do domu spędziłam kilkanaście dni sama w domu. Czas ten poświęciłam jednak na skręcanie nowych mebli, ich ustawianie i zmianę wystroju, którą mogliście zobaczyć w poprzednich postach.
Muszę jednak się pochwalić, że przed wakacjami udało mi się wykonać kilka projektów, które chce Wam pokazać w następnych postach.

Moja lista projektów do zrobienia uległa zmianie w ostatnim czasie.
Na pierwszy rzut idzie dokończenie NANCY-kofte. Pozostało mi tylko jej rozcięcie i zrobienie ściągaczy.


Zaczęłam robić FANA-kofta. Jednak w takim tempie jak robiłam poprzedni sweter, szybko raczej nie zobaczycie gotowego rezultatu.

Na ostatniej wielkiej wyprzedaży włóczek DROPS zakupiłam prawie 50 motków na kolejne projekty. Między innymi na komplety dla chłopaków oraz MARIUS - sweter dla mnie.

W między czasie robię rękawiczki, skarpetki dla dzieciaków. Zaraz zawita do nas jesień a ciepłej wełnianej odzieży nigdy nie za wiele.

poniedziałek, 5 września 2016

Nowe dodatki

Znudziły mi się trochę biele i szarości w naszym domu. Dlatego postanowiłam wprowadzić odrobinę koloru, ale tylko jako delikatny akcent, tak aby kolor nie przytłaczał.
Podczas zakupowych szaleństw w I, moją uwagę przykuła pewna aranżacja z wykorzystaniem tkaniny BIRKET. Postanowiłam wykorzystać ją do uszycia poduszek na sofę i fotel.






Materiał został także wykorzystany do uszycia nowego obrusu.



Muszę przyznać, że tkanina świetnie wpasowała się do głównego wystroju domu. Nie jest wyzywająca a jednak zwraca uwagę. Do tego świetnie prezentuje się z pledem ORMHASSEL.


Zgadza się nawet kolorystycznie z bardzo "wiekowym" chodnikiem w kuchni.


piątek, 2 września 2016

Nowe pokrycie starej sofy

W sierpniu byłam kilka dni sama w domu, bez L. i chłopaków. Postanowiłam wykorzystać ten czas na małe zmiany w naszym M oraz na kilka zakupowych szaleństw.
Na pierwszy plan poszła sofa. Sofa ma już kilka lat i wiele przejść za sobą. Od dłuższego czasu przykrywana jest kocami aby ukryć plamy po sokach, czekoladzie  czy działalności artystycznej dzieciaków. Tak naprawdę powinna zostać dawno wymieniona na nowy model, jednak trochę szkoda wydawać pieniądze na nową, gdy J. ma dopiero dwa lata. Dlatego postanowiłam odnowić naszą sofę poprzez uszycie nowego pokrycia. Oto efekt kilku godzinnej pracy przy maszynie.




Do uszycia pokrycia wykorzystałam 6 kocy POLARVIDE z IKEA. Specjalnie wybrałam najtańszą opcję, aby nie denerwować się na  nowe plamy. W każdym razie przymierzam się do uszycia jeszcze jednego pokrycia na święta.
Razem z pokryciem sofy pojawiło się kilka nowych dodatków miedzy innymi poduszka widoczna na zdjęciu, także uszyta przeze mnie. Ale o tym w następnym poście.

piątek, 8 lipca 2016

Szare rękawiczki

Moja siostra zwróciła się do mnie z prośbą o zrobienie rękawiczek dla młodego mężczyzny, który w wyniku wypadku ma problem z krążeniem w dłoniach i mimo ciepłego lata, marzną mu dłonie.
Na początku myślała aby je wykonać na szydełku (tego typu pracami ręcznymi zajmuje się moja siostra) ale doszła do wniosku, że będą albo za grube i sztywne albo za bardzo ażurowe.
Tak więc powstały rękawiczki na specjalne zamówienie, według rysunku z podanymi wymiarami.
Projekt dość łatwy i przyjemny.



sobota, 11 czerwca 2016

Radość dziergania.

Nareszcie mam wakacje. Egzamin zdany. Wszystkie książki posprzątane z biurka i ułożone równo na półce. Nie mam zamiaru do nich zaglądać aż do września.

Nareszcie mam czas na druty. W ciągu ostatnich tygodni rozpoczęłam kilka projektów, które teraz powoli kończę, więc na pewno już niedługo je pokarzę.
W poprzednim tygodniu udało mi się skończyć sweterek dla Gabrysia w różowy traktor. Muszę tylko go zszyć oraz wrobić nitki.
Obecnie mam na drutach niebiesko-granatowy sweterek dla G, oraz spodnie do kompletu. NANCY stoi w miejscu. Może udało mi się zrobić dwa centymetry rękawów. Mam nadzieję, że uda mi się ją skończyć do końca wakacji.

Ostatnio zakupiłam dużą ilość włóczki na różnego rodzaju promocjach i teraz zastanawiam się, gdzie ja to wszystko pomieszczę. Mój domowy magazyn pęka w szwach a ja cały czas dokupuje nowe motki. Nie zostaje mi nic innego jak tylko dziergać i dziergać. Plany mam ambitne. Jednak co z nich wyniknie okaże się w najbliższej przyszłości.




piątek, 1 kwietnia 2016

Niebieskie filcowanie

Kolejne podejście do filcowania rękawiczek dla dzieci. Ponownie użyłam wzoru na rękawiczki przedszkolne jednak tym razem postanowiłam wykorzystać cienką włóczkę. Mój wybór padł na Gjestal Babygarn *szara*  to mieszanka wełny żywej i akrylu w proporcjach  50%  na 50%. Ta włóczka stanowi podstawę rękawiczek. Natomiast do części górnej wybrałam Gjestal Ullteppe, 100% wełny żywej idealnej do filcowania. Rękawiczki zostały sfilcowane w temperaturze 60 stopni na zwykłym programie prania. Efekt ogólny jest zadowalający, jednak rozmiar nie ten. Rękawiczki miały być dla Gabrysia a może będą pasować na Julka.


 Nie zostaje mi nic innego, jak próbować dalej. Planuje wykonać rękawiczki według tego samego wzoru i przy użyciu tych samych włóczek jednak filcowanie przeprowadzić w 40 stopniach, albo popracować nad wzorem i zwiększyć ilość oczek.

niedziela, 27 marca 2016

Rękawiczki w traktor

Bardzo przyjemny projekt. Rękawiczki udało mi się zrobić w dwa dni. Do wzoru na pewno wrócę przed zimą, gdy przyjdzie pora na zrobienie kilku par do przedszkola.
Kolor wybierał Gabi, który uwielbia kolor różowy.


niedziela, 20 marca 2016

Świat na żółto i niebiesko

"Chodź, pomaluj mój świat na żółto i niebiesko, niech na niebie stanie tęcza" słowa tej piosenki towarzyszą mi już od kilkunastu dni. Przez ostatni tydzień rozpieszczało nas słońce, ogrzewając po długiej zimie i przywracając wiarę w lepsze dni. Nawet do pracy chodziłam z uśmiechem na ustach, stawiając czoło wyzwaniom czekającym na mnie codziennie. Słoneczna pogoda to jednak nie jedyny powód mojego tak pozytywnego nastawienia. Zaraz, za ledwie kilka dni będziemy mieli Święta Wielkanocne i kilka dni wolnego. Przede mną zaledwie 1,5 dnia pracy a potem mogę się cieszyć tygodniem wolnego. Dodatkowo od samego początku marca kolor żółty towarzyszy mi w domu. Jak tylko pojawiły się narcyzy w sprzedaży, kupuje bez przerwy i ustawiam w pokojach. A co tam, wiosna w drodze. W ostatnim czasie pojawiło się także trochę ozdób wielkanocnych - króliczki przyleciały z mamą z Polski, zakupione przez moją kochaną siostrę. Jajka i inne drobne ozdoby to pozostałość po poprzednim roku. Pewnie po wtorkowej wyprawie do miasta pojawią się nowe dekoracje - zobaczymy co uda się znaleźć na wyprzedaży ;-).
Pisząc tego posta mogę delektować się zapachem ciętych narcyzów trąbkowych, które stoją przed mną, jako dekoracja stołu.


Natomiast na stole ciasto czekoladowe z orzechami włoskimi. Przepis tutaj.






niedziela, 13 marca 2016

Plany na kolejne miesiące

Postanowiłam zrobić listę projektów do wykonania w najbliższych miesiącach. Mam nadzieję, zrobienie takiej listy pomoże mi utrzymać porządek w projektach oraz domowym magazynie włóczek. W poprzednim roku zgromadziłam dość spory zapas włóczek na wyprzedażach. Niektóre z nich zostały zakupione do konkretnych projektów, niestety najmłodszy członek rodziny rośnie zdecydowanie za szybko i włóczka zakupiona dla niego, będzie wykorzystana na inne projekty.
Kolejnym postanowienie związane z listą - nie kupię nowych włóczek aż zaplanowane projekty będą wykonane, oraz że nowe projekty wędrują na koniec listy. Na dzień dzisiejszy mam tak, że jak zobaczę fajny projekt to od razu chciałabym go zrobić, więc pędzę do sklepu po włóczkę a potem leży to wszystko bardzo długo, bo zwyczajnie nie mam czasu.

Na drutach mam trzy projekty:

1. "Nancy"-kofte - rozpinany sweterek dla mnie


2. Tora - pannebånd - opaska dla siostrzenicy

źródło:  http://klompelompe.myshopify.com
3. Gulljenta-genser - sweterek dla siostrzenicy

źródło:  http://www.online-instagram.com/media/1005007224710854803_234086501

Plany przedstawiają się następująco:

1. Prinsesett z książki "STRIKK TIL SMÅROLLINGEN" dla Julka, włóczka już dawno zakupiona i całe szczęście że posiadam jej więcej, gdyż teraz muszę zrobić rozmiar większy.

źródło http://www.online-instagram.com/media/913202260523318156_1421661245

2. Puffeskjørt z książki "STRIKK TIL BARN" dla siostrzenicy, komplet do Gulljente-genser 

źródło: http://www.martehelgetun.no/butikken-min/materialpakker/barnehagebarn-1-6-aar/puffeskjoert/

3. Gullgutten-genser (z KLOMPELOMPE) dla Julka i Gabrysia

źródło http://www.imagala.com/post/1202176253789395656
4. Fana-kofte coś dla mnie, włóczka już czeka, jednak najpierw muszę skończyć Nancy.


5. KAMBUR z książki ISLANDS STRIKK, dla Julka i Gabrysia


6. FØRSKOLEGENSER z książki STRIKK TIL BARN


W książkach i katalogach zaznaczyłam jeszcze kilka innych projektów dla siebie lub chłopaków. Tak naprawdę to nie wiem, kiedy zdołam to wszystko wykonać.
Do tego planuje dodatkowo wykonać jeszcze skarpetki, rękawiczki i czapki dla większości rodziny.
Rok zapowiada się bardzo pracowicie.

piątek, 11 marca 2016

Pierwszy prezent gwiazdkowy

W tym roku postanowiłam kupować prezenty gwiazdkowe przez cały rok. Po prostu jak znajdę coś ciekawego albo odpowiadającego dla danej osoby to kupie daną rzecz. Pierwszy gwiazdkowy upominek został zakupiony podczas styczniowego urlopu na Teneryfie. Buszując po sklepach, znalazłam fajną kurtkę dla chrześniaka. W lutym zrobiłam do kurtki czapkę. Mam nadzieję, że chrześniak będzie zadowolony.


Czapka z jednej strony ma przedłużony ściągacz, aby lepiej leżała na głowie.
Czapka została wykonana z włóczki akrylowej, według wzoru własnego.




wtorek, 16 lutego 2016

Skarpetki, skarpetki

Skarpetek nigdy nie za wiele. Zwłaszcza gdy w przedszkolu giną na potęgę. Tak więc zostałam zmuszona do wykonania nowych par dla moich przedszkolnych maluchów.


Skarpetki wykonane zostały z różnych włóczek Gjestal Silja Superwash oraz Gjestal Raggsoft.

piątek, 12 lutego 2016

Rękawiczki filcowane

Kolejne podejście do filcowania wełny. Moim zamiarem było wykonanie rękawiczek dla starszego synka. Rękawiczki zostały wykonane według bardzo popularnego tutaj wzoru na rękawiczki przedszkolne. Tym razem jednak postanowiłam  wykorzystać dwa rodzaje włóczki: akrylową - tak, aby nie sfilcowała się w trakcie i nie "gryzła" w nadgarstki oraz czystą  naturalnej wełnę. Efekt końcowy nie wyszedł zgodnie z oczekiwaniami, rękawiczki wyszły zdecydowanie za duże na mojego 4 -latka, jednak świetnie pasują na moje małe dłonie.


Rękawiczki po filcowaniu (zdjęcie na górze) oraz przed (zdjęcie na dole).


Nie poddaje się. W głowie już mam następny pomysł na wpół filcowane rękawiczki dla przedszkolaka. Tym razem mam zamiar wykorzystać bardziej cienkie włóczki, zarówno akrylową jak i naturalną.